Wróciliśmy z Bieszczad!!

Dzień pierwszy – wyprawa do schroniska Chatka Puchatka na Poloninie Wetlińskiej. Droga stroma i wyboista ale w końcu zdobyliśmy szczyt! Na górze przyjemny chłodny wiatr, bliżej do nieba… można się schować w wysokich trawach i nabrać sił do dalszej wędrówki. potem już z górki i niby łatwiej ale i tak niektórzy zgubił drogę… potem obiad odpoczynek i wieczorna biesiada przy grillu ze śpiewem i tańcem… Noc… – oczywiście wszyscy śpią. 🙂 Dzień drugi – po śniadaniu rozmawiamy o Kantorze i jego idei „przedmiotu najniższej rangi”. Zwykłym rzeczom nadajemy nowe życie i nowe funkcje życiowe. W ten sposób powstały: freszwiesz, pistolufa, człowiek XXI wieku, dzbaleson, bułkownica, powiększacz i wózoinwalid. Potem jeszcze plener w deszczu, który zamienił się w sesję fotograficzną a na koniec wizyta nad Soliną.
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć.